Mostek tensometryczny jest odmianą mostka Wheatstone’a, w którym co najmniej jeden z elementów rezystancyjnych stanowi tensometr. Taki układ zamienia bardzo małe zmiany rezystancji (wynikające z odkształcenia) na mierzalne napięcie wyjściowe.
Warunek "zerowej siły obciążenia" oznacza brak odkształcenia elementu pomiarowego, a więc brak zmiany rezystancji tensometrów względem wartości nominalnych. W idealnym przypadku mostek jest wtedy zrównoważony: stosunki rezystancji w obu gałęziach są równe, przez co punkty w środku gałęzi (węzły przekątnej pomiarowej) mają taki sam potencjał.
Woltomierz w takim zadaniu domyślnie mierzy napięcie różnicowe pomiędzy dwoma węzłami przekątnej pomiarowej. Skoro potencjały tych węzłów są równe, to różnica potencjałów wynosi 0, niezależnie od tego, jakie jest napięcie zasilania mostka. Dlatego poprawna jest odpowiedź "0 V".
Dlaczego pozostałe wartości są błędne?
- "5 V" odpowiadałoby napięciu zasilania, a nie napięciu wyjściowemu w przekątnej. Mostek nie "podaje" na wyjściu pełnego zasilania, jeśli jest zrównoważony.
- "2,5 V" bywa intuicyjnie kojarzone z połową zasilania (jak w dzielniku napięcia), ale w zrównoważonym moście oba węzły przekątnej są na podobnym poziomie, więc mierzone różnicowo napięcie nadal wynosi 0 V.
- "1,25 V" to również typowy "strzał" wynikający z mylenia konfiguracji dzielnika i punktu odniesienia. Bez niezrównoważenia (zmiany rezystancji) nie ma podstaw, by pojawiła się stała niezerowa różnica potencjałów.
W praktyce rzeczywiste układy mogą wykazywać małe napięcie offsetu (tolerancje rezystorów, dryft temperaturowy, niesymetria przewodów), ale w zadaniach egzaminacyjnych przyjmuje się zwykle model idealny: przy braku obciążenia sygnał wyjściowy mostka wynosi 0 V.