Na dysku twardym (HDD) pliki są zapisywane w jednostkach zwanych klastrami. Gdy podczas pracy systemu często zapisuje się, usuwa i modyfikuje dane, wolne miejsce na dysku "rozsypuje się" na wiele mniejszych obszarów. Jeśli dla rosnącego pliku nie ma jednego ciągłego (sąsiadującego) obszaru, system zapisuje jego fragmenty w różnych miejscach. To zjawisko to fragmentacja.
W HDD odczyt zależy m.in. od ruchu mechanicznej głowicy. Gdy plik leży w niesąsiadujących klastrach, głowica musi wykonywać dodatkowe przeskoki (dłuższy czas dostępu), co obniża wydajność. Właśnie dlatego poprawną operacją jest defragmentacja dysku – narzędzie przenosi fragmenty danych tak, aby tworzyły możliwie ciągłe bloki i zajmowały sąsiadujące klastry.
Pozostałe odpowiedzi dotyczą innych zadań konserwacyjnych:
- "program chkdsk" – służy głównie do sprawdzania spójności systemu plików oraz wykrywania/naprawy błędów logicznych (a zależnie od opcji także wykrywania problemów na nośniku). Nie ma to na celu ułożenia fragmentów pliku w sąsiadujących klastrach.
- "program scandisk" – historyczne narzędzie diagnostyczne (w nowszych systemach jego rolę przejęły inne mechanizmy, m.in. chkdsk). Podobnie jak chkdsk skupia się na kontroli błędów, a nie na reorganizacji rozmieszczenia danych dla wydajności.
- "oczyszczanie dysku" – usuwa zbędne pliki (np. tymczasowe) i może zwolnić miejsce, ale nie porządkuje rozmieszczenia klastrów jednego pliku.
Warto też pamiętać o typowej pułapce egzaminacyjnej: defragmentację stosuje się sensownie dla HDD. Dla SSD mechanika działania jest inna (brak głowicy, inny dostęp do komórek pamięci) i klasyczna defragmentacja jest zwykle niepotrzebna oraz może zwiększać zużycie nośnika.