W procedurach administracyjnych data doręczenia pisma ma kluczowe znaczenie, ponieważ od niej zwykle rozpoczyna się bieg terminów na podjęcie czynności przez stronę (np. złożenie wyjaśnień, wniesienie środka zaskarżenia, uzupełnienie braków).
Jeżeli adresat odmawia przyjęcia pisma doręczanego przez operatora pocztowego, prawo traktuje takie zachowanie jako sytuację, w której adresat świadomie uniemożliwia fizyczne przekazanie przesyłki. W konsekwencji przyjmuje się tzw. skutek doręczenia w dniu odmowy. Innymi słowy, brak fizycznego odbioru nie blokuje postępowania, a organ nie musi czekać na zwrot przesyłki, aby uznać ją za doręczoną.
Odpowiedź "odmowy jego przyjęcia" jest więc właściwa, bo wskazuje moment powstania skutku procesowego.
Pozostałe propozycje są błędne z typowych powodów:
- "odesłania pisma do nadawcy" – to jedynie czynność techniczna w obrocie pocztowym; może nastąpić później i nie wyznacza momentu, od którego liczy się terminy w sprawie.
- "następnym po dniu odmowy jego przyjęcia" – w tej sytuacji nie ma automatycznego przesunięcia skutku na kolejny dzień; skutek następuje w dniu odmowy.
- "wpływu odesłanego pisma do siedziby nadawcy" – to kolejny etap obiegu przesyłki, zależny od czasu transportu i organizacji operatora, a więc nie może determinować skutku prawnego doręczenia.
W praktyce urzędowej warto pamiętać o właściwym udokumentowaniu odmowy (adnotacja doręczyciela/operatora), bo to ta data jest podstawą do dalszych obliczeń terminów i oceny, czy czynności strony zostały dokonane w czasie.