W prawie do wizerunku punktem wyjścia jest zasada: rozpowszechnianie wizerunku osoby (czyli udostępnianie go szerszemu gronu odbiorców, np. w prezentacji) wymaga jej zezwolenia. To chroni prywatność i kontrolę nad tym, gdzie i w jakim kontekście wizerunek się pojawia.
Istnieje jednak ważny wyjątek dotyczący sytuacji, gdy osoba na zdjęciu stanowi jedynie szczegół całości, takiej jak zgromadzenie lub publiczna impreza. W pytaniu wskazano ujęcie szerokie: zdjęcie przedstawia koncert jako całość, a widzowie są elementem tła. W takim kadrze pojedyncza osoba nie jest "bohaterem" zdjęcia i zwykle usunięcie jednej postaci nie zmieniałoby sensu przekazu (nadal jest to obraz koncertu/tłumu). Dlatego poprawne jest: "bez zgody osób znajdujących się na zdjęciu koncertowym."
Pozostałe odpowiedzi opisują częste nieporozumienia:
- "tylko po wprowadzeniu na zdjęciu odpowiednich modyfikacji." – sama "modyfikacja" nie jest automatyczną podstawą prawną. Czasem anonimizacja (np. rozmycie twarzy) może zmniejszyć ryzyko, ale nie wynika z niej ogólna zasada "wolno dopiero po przeróbce".
- "po uzyskaniu zgody organizatora koncertu." – organizator może mieć prawa do obiektu lub regulamin wydarzenia, ale co do zasady nie zastępuje to zgody osób, których wizerunek jest rozpowszechniany (chyba że mówimy o innych podstawach prawnych lub umowach).
- "po uzyskaniu zgody wszystkich rozpoznawalnych osób na pierwszym planie." – taki warunek dotyczy sytuacji, gdy te osoby są głównym tematem kadru. W tym zadaniu wyraźnie wskazano, że widzowie są tłem, więc wymóg zgód "pierwszoplanowych" nie pasuje do opisanego ujęcia.
W praktyce, przygotowując prezentację, najbezpieczniej ocenić kadr: jeśli pokazuje scenę i tłum jako kontekst wydarzenia – zwykle można oprzeć się na wyjątku. Jeśli kadr skupia się na konkretnych, rozpoznawalnych osobach, zwłaszcza w ujęciu portretowym lub wyciętym z tłumu, należy rozważyć uzyskanie zgody.