Wadliwe wszycie kołnierza najczęściej objawia się tym, że kołnierz nie układa się symetrycznie, "ucieka" na jedną stronę, skręca się przy zapięciu lub tworzy niepożądane fałdy przy linii wszycia. W takiej sytuacji kluczowe jest usunięcie błędnego montażu, a nie zmiana wymiarów konstrukcyjnych elementów.
Dlatego właściwa procedura naprawcza to: wypruć kołnierz, upiąć i ponownie wszyć. "Upięcie" oznacza praktyczne uformowanie i ustawienie kołnierza w prawidłowym położeniu przed ponownym przeszyciem: kontroluje się symetrię, zgodność znaków montażowych, równomierne rozłożenie nadmiaru oraz przebieg szwu. Dopiero po sprawdzeniu ułożenia wykonuje się ponowne wszycie, tak aby kołnierz leżał płasko i zgodnie z zamierzeniem konstrukcyjnym.
Pozostałe propozycje są typowe dla innych problemów, dlatego w tym typie błędu mogą pogorszyć wyrób:
- "wypruć kołnierz, wyrównać kołnierz i ponownie wszyć" – sformułowanie jest nieprecyzyjne. Samo "wyrównanie" nie opisuje czynności technologicznej, która gwarantuje poprawę ułożenia (w praktyce chodzi właśnie o upięcie i prawidłowe ustawienie).
- "wypruć kołnierz, skrócić i ponownie wszyć" – skracanie zmienia długość kołnierza i relację do podkroju szyi. Stosuje się je, gdy kołnierz jest za długi z przyczyn konstrukcyjnych, a nie gdy został po prostu źle wszyty.
- "wypruć kołnierz, pogłębić podkrój szyi i ponownie wszyć" – pogłębianie podkroju szyi jest ingerencją konstrukcyjną w wyrób (zmienia obwód i kształt wycięcia). To rozwiązanie dla problemu zbyt ciasnego podkroju lub błędnej konstrukcji, nie dla błędu montażu kołnierza.
Na egzaminie warto myśleć schematem: czy problem dotyczy ułożenia/montażu, czy wymiaru/konstrukcji? Jeśli to błąd montażu – najpierw prucie, potem poprawne uformowanie (upięcie) i dopiero ponowne wszycie.