Wyłącznik nadmiarowo-prądowy może nagrzewać się z dwóch głównych powodów: (1) w środku aparatu płynie prąd zbliżony do granic jego dopuszczalnej pracy lub (2) pojawia się lokalne grzanie na połączeniach (zaciskach). W praktyce eksploatacyjnej bardzo częstą przyczyną nadmiernej temperatury w rozdzielnicy są właśnie słabo dokręcone zaciski, źle wprowadzony przewód lub zanieczyszczony/utleniony styk.
Gdy zacisk jest niedokręcony, powierzchnia rzeczywistego styku jest mniejsza, a rezystancja połączenia rośnie. Wtedy nawet przy "normalnym" prądzie obciążenia wydziela się więcej ciepła, bo straty rosną proporcjonalnie do I2R. Objawem bywa rozgrzanie obudowy wyłącznika w okolicy zacisku, przebarwienia izolacji przewodu albo zapach przegrzania.
- Odpowiedź "Słabo dokręcone zaciski wyłącznika." jest trafna, bo opisuje typową usterkę montażową powodującą wzrost rezystancji styku i grzanie punktowe.
- "Nieodpowiednie napięcie zasilające." samo w sobie nie jest typową przyczyną grzania wyłącznika; o nagrzewaniu decyduje głównie prąd i warunki połączeń. Odchyłki napięcia zwykle wpływają na pracę odbiornika (lub pobór prądu), a nie powodują selektywnie grzania zacisków.
- "Zbyt duża moc zasilanego odbiornika." oznaczałaby przeciążenie obwodu i wzrost prądu. W takim przypadku częściej spodziewa się zadziałania zabezpieczenia (wyłączenia) albo wyraźnych objawów przeciążenia przewodów, a nie tylko przegrzewania aparatu przy "sprawnym" odbiorniku.
- "Za mały prąd znamionowy wyłącznika." to błąd doboru aparatu; może skutkować wyłączaniem przy normalnej pracy lub pracą w niekorzystnym zakresie, ale nadal nie tłumaczy typowego lokalnego grzania w okolicy zacisków tak dobrze jak luźne połączenie.
W praktyce: jeśli wyłącznik się grzeje, należy bezpiecznie wyłączyć obwód, sprawdzić stan przewodów i poprawność ich zamocowania oraz dokręcić zaciski zgodnie z zaleceniami producenta (moment dokręcania). To ogranicza ryzyko uszkodzeń i pożaru.