ROI (Return on Investment) to wskaźnik pokazujący, czy "inwestycja" w kampanię reklamową się opłaciła. W praktyce oznacza porównanie efektu finansowego kampanii z pieniędzmi wydanymi na jej realizację.
Dlatego poprawne jest ujęcie: stosunek zysków uzyskanych z kampanii do kosztów kampanii. Taka relacja odpowiada intuicji "zwrotu z inwestycji": im większy zysk przy tym samym koszcie (albo im mniejszy koszt przy tym samym zysku), tym lepszy wynik.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Stosunek kosztów kampanii do liczby nowych klientów – to metryka kosztowa, zbliżona do kosztu pozyskania klienta. Mierzy "ile kosztuje pozyskanie", ale nie mówi wprost o rentowności (bo nie uwzględnia zysku).
- Stosunek kosztów kampanii do zysków uzyskanych z kampanii – to odwrócenie relacji; jako definicja ROI jest mylące, bo zamiast zwrotu pokazuje raczej "ile kosztu przypada na jednostkę zysku".
- Stosunek liczby nowych klientów do kosztów kampanii – to miara ilościowa/efektywności pozyskania (klienci na budżet), ale nadal nie jest wskaźnikiem zwrotu z inwestycji w sensie finansowym.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać, że ROI zawsze odnosi się do relacji efektu finansowego do nakładu. Metryki oparte na liczbie klientów/leadów/conversion dotyczą skuteczności pozyskania, ale nie zastępują miernika rentowności.