Po lakierowaniu (także lakierami nitrocelulozowymi) w pistolecie natryskowym pozostają resztki materiału w zbiorniku, kanałach oraz w rejonie dyszy. Jeśli nie zostaną usunięte, mogą szybko wysychać i tworzyć osady, co skutkuje nierównym strumieniem, "pluciem", spadkiem jakości powłoki i koniecznością czasochłonnego czyszczenia przed kolejną pracą.
Dlatego prawidłowa codzienna czynność polega na: opróżnieniu zbiornika z lakieru, nalaniu odpowiedniego rozpuszczalnika i przepłukaniu przewodów oraz dyszy. Takie płukanie usuwa świeże pozostałości, a jednocześnie nie wymaga ingerencji w ustawienia pistoletu.
Pozostałe odpowiedzi opisują działania, które nie są typową "codzienną konserwacją" po zakończeniu lakierowania:
- Zanurzenie całego pistoletu w rozpuszczalniku do następnego użycia może być ryzykowne dla niektórych elementów (np. uszczelnień) i nie jest standardową rutyną – ważniejsze jest przepłukanie kanałów, którymi przepływa lakier.
- Smarowanie uszczelnień i sprężyn nie usuwa resztek lakieru z toru lakierowego. Co więcej, nieprawidłowo dobrany środek smarny może zanieczyścić elementy, przez które przepływa materiał, a to pogarsza jakość natrysku.
- Demontaż elementów i moczenie zaworu oraz kanałów powietrza to raczej czynności serwisowe/okresowe lub wykonywane przy awarii, a nie typowy etap po każdej zmianie. Nadmierny demontaż zwiększa ryzyko uszkodzeń, zgubienia drobnych części i rozregulowania pistoletu.
Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: po pracy czyścisz to, czym płynął lakier (zbiornik, kanały, dysza) i robisz to rozpuszczalnikiem, a czynności "głębokie" wykonuje się tylko wtedy, gdy są potrzebne.