W układzie elektropneumatycznym elektrozawór ma część elektryczną (np. cewkę, złącze, przewody) oraz część pneumatyczną (kanały, przyłącza, elementy rozdzielające). Podczas demontażu priorytetem jest ograniczenie zagrożeń o największych skutkach i najwyższej "łatwości" wystąpienia w trakcie dotykania elementu.
Dlatego poprawne jest rozpoczęcie od odłączenia napięcia zasilającego. Ten krok zmniejsza ryzyko:
- porażenia prądem przy manipulowaniu złączami i osprzętem,
- niezamierzonego zadziałania cewki (np. po błędzie sterowania, zwarciu, ponownym załączeniu),
- nagłego przesterowania elementów wykonawczych, co może stworzyć dodatkowe zagrożenia mechaniczne.
Odpowiedź "przewodów elektrycznych" jest mniej właściwa jako pierwszy krok, bo odpinanie przewodów przy nieodłączonym zasilaniu nadal naraża na kontakt z napięciem oraz możliwość powstania zwarcia. Najpierw zabezpiecza się źródło energii elektrycznej, a dopiero potem rozłącza połączenia.
Odpowiedź "ciśnienia zasilającego układ" jest ważna z punktu widzenia pneumatyki, ale w układzie elektropneumatycznym nie eliminuje zagrożeń elektrycznych. W wielu urządzeniach nawet po spadku ciśnienia część elektryczna nadal pozostaje niebezpieczna.
Odpowiedź "przewodów pneumatycznych" również nie powinna być pierwsza, bo rozłączanie przewodów pod ciśnieniem może spowodować gwałtowne rozprężenie powietrza, wyrzut przewodu lub zanieczyszczeń. Zanim rozłącza się pneumatyczne przyłącza, typowo zapewnia się stan bezpieczny zarówno od strony elektrycznej, jak i ciśnieniowej.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać zasadę: najpierw odłącz źródła energii (elektrycznej, pneumatycznej), a dopiero potem wykonuj demontaż połączeń i samego elementu.