KWALIFIKACJA EKA4 - STYCZEŃ 2016

PYTANIE NR 3.
Dnia 23 kwietnia 2015 r. podatnik otrzymał pismo z urzędu skarbowego wraz z pouczeniem o obowiązku ustosunkowania się do jego treści w terminie 7 dni od dnia doręczenia. Termin dokonania tej czynności upłynął wraz z końcem dnia
Ilustracja przedstawia dwa kalendarze miesięczne: kwiecień i maj 2015 roku.
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Termin 7 dni liczy się od dnia następnego po doręczeniu (dzień odbioru nie wchodzi do biegu terminu). Jeśli pismo doręczono 23.04.2015, pierwszy dzień to 24.04, a siódmy wypada 30.04.2015. Gdyby koniec terminu przypadał na święto lub weekend, przesunąłby się na kolejny dzień roboczy.

Pełne wyjaśnienie:

W terminach liczonych w dniach kluczowe jest ustalenie momentu startu i sposobu liczenia. Jeżeli organ wskazuje "7 dni od dnia doręczenia", w praktyce proceduralnej przyjmuje się, że nie wlicza się dnia doręczenia, a bieg terminu zaczyna się od dnia następnego. Dzięki temu strona ma pełne 7 kolejnych dni na wykonanie czynności.

W zadaniu doręczenie nastąpiło 23 kwietnia 2015 r. Zatem pierwszy dzień terminu to 24 kwietnia 2015 r. Liczymy kolejne dni kalendarzowe:

  • 1. dzień: 24.04
  • 2. dzień: 25.04
  • 3. dzień: 26.04
  • 4. dzień: 27.04
  • 5. dzień: 28.04
  • 6. dzień: 29.04
  • 7. dzień: 30.04

Skoro siódmy dzień przypada 30.04.2015 r., to termin upływa z końcem tego dnia. Dlatego prawidłowa jest odpowiedź: 30 kwietnia 2015 r.

Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?

  • 29 kwietnia 2015 r. – to typowy skutek pomyłki w liczeniu (np. zgubienie jednego dnia lub potraktowanie 24.04 jako dnia "zerowego").
  • 2 maja 2015 r. – taki wynik często wynika z założenia, że liczy się wyłącznie dni robocze albo z błędnego przesuwania terminu mimo że 30.04 nie jest dniem wolnym.
  • 4 maja 2015 r. – to efekt podwójnego błędu: liczenia dni roboczych i dodatkowego przesunięcia na poniedziałek, mimo że prawidłowo ustalony koniec terminu wypada wcześniej.

Wskazówka egzaminacyjna: zawsze wykonaj krótką "listę dni" (jak wyżej). To minimalizuje ryzyko automatycznego dodawania i pomyłek na przełomie weekendu lub świąt.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
Co do zasady nie wlicza się dnia doręczenia, a termin zaczyna biec od dnia następnego. Następnie liczy się kolejne dni kalendarzowe aż do 7. dnia. To najbezpieczniejszy sposób na egzaminie: wypisz dni po kolei i wskaż dzień upływu terminu.
Bo w terminach liczonych w dniach strona ma otrzymać pełną liczbę dni na reakcję. Gdyby liczyć dzień doręczenia, realny czas byłby krótszy (np. pismo odebrane wieczorem). Dlatego start terminu przyjmuje się od następnego dnia.
Oznacza to, że czynność można wykonać do ostatniej chwili tego dnia (do końca doby). Na egzaminie przyjmuje się, że liczy się data, a nie godzina. W praktyce znaczenie może mieć sposób złożenia (osobiście, pocztą, elektronicznie).
Najczęściej: (1) wliczanie dnia doręczenia jako pierwszego dnia, (2) liczenie tylko dni roboczych zamiast kalendarzowych, (3) gubienie jednego dnia przy szybkim dodawaniu "+7", (4) nieuzasadnione przesuwanie terminu mimo że koniec wypada w dzień roboczy.
Zwykle nie – dni w środku terminu liczy się normalnie jako dni kalendarzowe. Znaczenie ma dopiero to, czy ostatni dzień terminu wypada w dzień wolny. Wtedy (co do zasady) termin przesuwa się na następny dzień roboczy.
Gdy ostatni dzień terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy lub dzień, w którym urząd nie pracuje (np. święto, niedziela). Wtedy termin kończy się następnego dnia roboczego. Na egzaminie najpierw licz termin, a dopiero potem sprawdź, czy koniec wypada w dzień wolny.
Najprościej wypisać 7 kolejnych dat zaczynając od dnia następnego po doręczeniu. To ogranicza błędy pamięciowe i nie wymaga "mentalnego dodawania". Dodatkowo sprawdź, czy 7. dzień nie wypada w święto/weekend, bo wtedy może nastąpić przesunięcie.
Nie. W typowych terminach proceduralnych "dni" rozumie się jako dni kalendarzowe, a nie robocze. Dni robocze byłyby zwykle wyraźnie wskazane w treści. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy koniec terminu wypada w dzień wolny – wtedy termin przesuwa się na dzień roboczy.
Dla terminu liczonego w dniach najważniejsza jest data doręczenia, a nie godzina. Start biegu terminu liczy się od dnia następnego po tej dacie. Jeśli pismo doręczono w dzień wolny, i tak liczenie zacznie się od następnego dnia, ale koniec terminu trzeba sprawdzić pod kątem dnia wolnego.
Często pojawiają się terminy na złożenie wyjaśnień, odpowiedzi na wezwanie, uzupełnienie braków formalnych, odwołanie lub sprzeciw. Warto ćwiczyć: liczenie terminów w dniach, w tygodniach i w miesiącach oraz rozpoznawanie, kiedy dzień końcowy przesuwa się na następny dzień roboczy.
info

Około 68% zdających odpowiada poprawnie na to pytanie. średnie

Według specjalistów z branży: "Termin 7 dni liczy się od dnia następnego po doręczeniu (dzień odbioru nie wchodzi do biegu terminu)."

Materiały:

  • Podręcznik do podstaw prawa podatkowego (dział: terminy i doręczenia)
  • Zadania rachunkowe z liczenia terminów w postępowaniach administracyjnych/podatkowych
  • Komentarze i opracowania szkolne dotyczące zasad liczenia terminów

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego