W ocenie sylwetki w praktyce kosmetycznej rozróżnia się klasyfikację masy ciała od lokalnej oceny otłuszczenia. Do pierwszego celu używa się najczęściej BMI, czyli wskaźnika wyliczanego z masy ciała i wzrostu. BMI pomaga określić, czy masa ciała mieści się w zakresie normy, nadwagi lub otyłości (to ocena ogólna, a nie "miejscowa").
Do drugiego celu stosuje się metody antropometryczne, w tym pomiar fałdów skórno-tłuszczowych. Właściwym narzędziem jest fałdomierz (kaliper), który mierzy grubość fałdu skóry wraz z tkanką tłuszczową podskórną w wybranych punktach. Umożliwia to porównywanie zmian w czasie (np. przed i po serii zabiegów) oraz orientacyjną ocenę otłuszczenia podskórnego.
Odpowiedzi z urządzeniami typu lipomasażer czy vacum odnoszą się do sprzętu wykorzystywanego w zabiegach (masaż, podciśnienie), a nie do standardowego pomiaru stopnia otyłości lub grubości tkanki tłuszczowej. Z kolei impuls elektryczny może być elementem terapii/urządzeń, ale sam w sobie nie jest metodą antropometryczną pomiaru fałdu. Hasło "wskaźnik WHO" jest też niejednoznaczne: WHO publikuje klasyfikacje i zalecenia (np. dotyczące BMI), ale nie jest to jeden, konkretny przyrząd czy pojedynczy "wskaźnik" do pomiaru tkanki tłuszczowej.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą regułę: otyłość (klasyfikacja ogólna) → BMI, a grubość tkanki tłuszczowej podskórnej → fałdomierz. To dwa różne, uzupełniające się podejścia diagnostyczne.