Włosy suche i zniszczone zwykle mają uszkodzoną osłonkę (łuski), większą porowatość, większą podatność na tarcie i łamliwość oraz gorszą zdolność do utrzymania odpowiedniego "poślizgu" i elastyczności. W pielęgnacji salonowej i domowej często sięga się po odżywki o działaniu kondycjonującym i regenerującym, w tym zawierające składniki proteinowe.
Odpowiedź "proteiny jedwabiu" jest właściwa, ponieważ hydrolizowane proteiny jedwabiu są wykorzystywane w kosmetykach do włosów jako składniki filmotwórcze i kondycjonujące. Mogą optycznie wygładzać włos, poprawiać miękkość, ułatwiać rozczesywanie oraz częściowo kompensować skutki uszkodzeń powierzchniowych poprzez tworzenie cienkiej warstwy na łodydze włosa. W praktyce fryzjerskiej są kojarzone z kosmetykami "regenerującymi" i "wygładzającymi".
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują wprost do tak sformułowanego pytania?
- "fitohormony" – to pojęcie spotykane raczej w kontekście skóry (np. pielęgnacja anti-aging) i nie jest standardową, podstawową grupą składników dobieraną do regeneracji zniszczonej długości włosów w ujęciu edukacji fryzjerskiej.
- "rumianek rzymski" – kojarzony bywa z działaniem łagodzącym i pielęgnacją skóry, a także z kosmetykami o funkcjach wspomagających (np. dla wrażliwej skóry głowy). Nie jest to typowa odpowiedź na problem "suche i zniszczone" w sensie odbudowy/filmotwórczości włosa.
- "siarkę" – składniki siarkowe częściej wiąże się z zagadnieniami skóry głowy (np. regulacja sebum, problematyka łupieżu) niż z kondycjonowaniem i wygładzeniem długości włosów suchych oraz zniszczonych.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach testowych tego typu zwykle chodzi o rozpoznanie, że proteiny (np. jedwab, keratyna, kolagen w formie hydrolizatów) wiąże się z włosami osłabionymi i uszkodzonymi, bo mają dawać efekt wzmocnienia i wygładzenia.