Temperatura płynięcia (tzw. pour point) określa, w jakiej niskiej temperaturze olej przestaje wykazywać zdolność do samoczynnego przepływu. W praktyce ma to znaczenie przede wszystkim przy zimnym rozruchu: zanim olej się ogrzeje, pompa i zawory muszą zassać oraz przetłoczyć ciecz roboczą. Jeżeli olej w danej temperaturze jest zbyt "zestalony" lub jego przepływ jest silnie ograniczony, układ wspomagania może działać z opóźnieniem, generować hałas, a nawet ulec uszkodzeniu.
Dla temperatury otoczenia -20°C poprawny dobór zakłada, że temperatura płynięcia oleju powinna być wyraźnie niższa niż -20°C. W zadaniach szkolnych często stosuje się prostą zasadę zapasu rzędu około 10°C (czyli co najmniej jedna "dekada" niżej), aby uwzględnić m.in. wychłodzenie elementów, podmuchy wiatru, postój na mrozie, tolerancje parametrów oraz fakt, że część oleju może znajdować się w przewodach i zbiorniku w temperaturze niższej niż chwilowy odczyt temperatury powietrza. Stąd odpowiedź -30°C jest zgodna z typową regułą doboru.
- -20°C jest ryzykowne, bo nie daje zapasu – układ może mieć problem z przepływem dokładnie na granicy parametru.
- +20°C i +30°C nie odpowiadają pracy w mrozie; taka temperatura płynięcia oznaczałaby, że olej przestaje płynąć już przy dodatnich temperaturach, więc do zastosowania zimowego jest nieodpowiedni.
W praktyce serwisowej zawsze należy dodatkowo sprawdzić zalecenia producenta ciągnika (klasa oleju, specyfikacja oraz dopuszczalny zakres temperatur), bo sam "zapas 10°C" jest uproszczeniem edukacyjnym, a dobór może zależeć też od lepkości w niskiej temperaturze i rodzaju układu.