W tego typu zadaniach logistycznych zakłada się układ warstwowy w kartonie prostopadłościennym: puszki stoją pionowo, a ich średnica decyduje o liczbie sztuk w rzędzie na podstawie, natomiast wysokość o liczbie warstw.
Obliczenia wykonuje się osobno dla trzech kierunków:
- wzdłuż kartonu: L/D
- wszerz kartonu: S/D
- w pionie: W/H
Dla kartonu B (600×300×300 mm) otrzymujemy: 600/50 = 12 puszek wzdłuż, 300/50 = 6 puszek wszerz oraz 300/75 = 4 warstwy. Łącznie: 12×6×4 = 288, czyli dokładnie tyle, ile trzeba zapakować. To spełnia warunek, że ładunek mieści się w jednym kartonie, a wymiary kartonu są wielokrotnościami wymiarów puszki (nie trzeba "dopychać" ani stosować dodatkowych wypełniaczy z powodu złego doboru wymiarów).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- A (400×200×300): 400/50 = 8, 200/50 = 4, 300/75 = 4, więc 8×4×4 = 128 szt. – za mało, nie zmieści 288 puszek.
- C (600×400×200): 12×8×2 = 192 szt. – również za mało.
- D (600×400×400): 12×8×5 = 480 szt. – za dużo, co oznacza niewykorzystaną pojemność i gorszą ekonomię (większy karton to zwykle większy koszt i gorsze wykorzystanie przestrzeni transportowej).
Typowe pułapki na egzaminie to pominięcie wysokości (liczby warstw) oraz zaokrąglanie dzielenia. W praktyce "brak wolnej przestrzeni" rozumie się jako brak luzu wynikającego z niedopasowania wymiarów kartonu do modułu produktu, a nie jako fizyczne usunięcie wszystkich szczelin pomiędzy walcami.