U osób z chorobą Alzheimera aktywność ruchowa jest zwykle korzystna, ale kluczowe są prostota, przewidywalność i bezpieczeństwo. W praktyce najlepiej sprawdzają się proste ćwiczenia gimnastyczne (ogólnousprawniające, rozciąganie, ćwiczenia równowagi w bezpiecznych warunkach) oraz spacery na świeżym powietrzu prowadzone po znanej, spokojnej trasie i w obecności asystenta. Nadzór jest ważny, ponieważ zaburzenia pamięci i orientacji mogą powodować nagłą dezorganizację zachowania, lęk albo odejście od trasy.
Odpowiedź zawierająca trening siłowy na siłowni może brzmieć profesjonalnie, ale w kontekście demencji bywa zbyt wymagająca organizacyjnie i poznawczo: nowe bodźce, skomplikowane polecenia, urządzenia i hałas mogą zwiększać napięcie, a nieprawidłowa technika podnosi ryzyko urazu. Sama obecność trenera nie eliminuje problemów z orientacją, komunikacją czy impulsywnym przerwaniem ćwiczenia.
Wariant ze spacerami wyłącznie po mieszkaniu ogranicza naturalną aktywność i bodźce środowiskowe; w wielu sytuacjach lepszy jest krótki, kontrolowany spacer na zewnątrz (o ile stan zdrowia na to pozwala). Z kolei trucht na bieżni to większe ryzyko potknięcia i trudniejsza koordynacja, zwłaszcza przy zaburzeniach uwagi.
Propozycja długich spacerów w nieznanym otoczeniu, nawet z asystentem, zwiększa ryzyko zmęczenia, przeciążenia i dezorientacji. Nieznane miejsca mogą prowokować lęk, a dłuższy czas aktywności utrudnia utrzymanie koncentracji i kontroli bezpieczeństwa.
Wskazówka egzaminacyjna: wybieraj odpowiedzi, które łączą ruch z minimalizacją ryzyka (nadzór, proste polecenia, znane otoczenie) i unikaj opcji "intensywnych" lub "długich" bez dodatkowych zabezpieczeń.