W montażu ścieżki dźwiękowej kluczowe jest dobranie punktu cięcia tak, aby po połączeniu fragmentów nie pojawiły się słyszalne "szwy". Najbardziej typowym artefaktem przy cięciu w złym miejscu jest kliknięcie (nagły skok wartości sygnału), które bywa potem jeszcze bardziej słyszalne po kompresji lub normalizacji.
Odpowiedź "W ciszy pomiędzy dźwiękami." jest poprawna, ponieważ pauza (moment o bardzo małej amplitudzie) naturalnie maskuje niedoskonałości edycji. Dodatkowo, w praktyce dąży się do cięcia w pobliżu przejścia sygnału przez zero, czyli miejsca, gdzie przebieg fali ma wartość 0 lub bardzo bliską 0. Wtedy różnica między końcem jednego i początkiem drugiego fragmentu jest najmniejsza, więc maleje prawdopodobieństwo skoku amplitudy powodującego trzask.
Dlaczego pozostałe propozycje są niekorzystne?
- "Na wybrzmieniu dźwięku." – wybrzmienie to wciąż fragment sygnału (zanik), a nie pauza. Cięcie w trakcie zaniku łatwo daje wrażenie "ucięcia ogona" i może tworzyć nienaturalne zakończenie dźwięku.
- "W miejscu wzrostu energii dźwięku." – to zwykle faza ataku/transjentu, najbardziej wrażliwa na przerwanie. Utrata części ataku zmienia charakter brzmienia i jest natychmiast słyszalna.
- "W miejscu maksymalnej energii dźwięku." – przy dużej amplitudzie nawet mała nieciągłość na łączeniu staje się wyraźna, a kliknięcie bywa głośniejsze.
W praktyce: w dialogach tnie się między słowami/frazami, w muzyce między nutami lub frazami, a w efektach między zdarzeniami. Warto używać powiększenia przebiegu fali i funkcji wyszukiwania przejść przez zero dostępnych w wielu edytorach.