Ścieki powstające podczas mycia pojazdów w myjni nie są ściekami bytowymi ani "czystą" wodą opadową. W praktyce traktuje się je jako ścieki przemysłowe, ponieważ powstają w związku z działalnością usługową i zawierają zanieczyszczenia typowe dla pojazdów oraz środków myjących (m.in. zawiesiny, detergenty oraz węglowodory ropopochodne).
Dlatego kluczowym warunkiem jest podczyszczenie przed odprowadzeniem, zazwyczaj przez układ: osadnik zawiesin + separator substancji ropopochodnych. Dopiero po takim przygotowaniu ścieki mogą być kierowane do jednego z dopuszczalnych odbiorników: do kanalizacji sanitarnej, do kanalizacji deszczowej (co do zasady wymaga akceptacji zarządcy tej sieci) albo do zbiornika bezodpływowego z wywozem do oczyszczalni.
Odpowiedź "do kanalizacji sanitarnej lub deszczowej albo do zbiornika bezodpływowego" jest poprawna, bo obejmuje pełny katalog typowych, dopuszczalnych kierunków zrzutu przy spełnieniu dwóch grup warunków: technicznych (podczyszczanie) oraz formalnych (wymagane zgody i pozwolenie wodnoprawne).
Pozostałe propozycje są błędne z następujących powodów:
- "do gruntu na terenie posesji, po rozsączeniu w wykopie chłonnym" – odprowadzanie ścieków z myjni do ziemi stwarza ryzyko zanieczyszczenia gruntu i wód, dlatego nie jest właściwym sposobem postępowania w typowej myjni.
- "wyłącznie do kanalizacji sanitarnej, bez dodatkowych wymagań formalnych" – pomija inne dopuszczalne rozwiązania oraz ignoruje wymogi formalne i techniczne związane z przyjmowaniem ścieków przemysłowych.
- "wyłącznie do kanalizacji deszczowej, bez podczyszczania w separatorze" – kanalizacja deszczowa może być rozważana, ale tylko po skutecznym podczyszczeniu i przy spełnieniu wymagań zarządcy; brak separatora oznacza niedotrzymanie warunków ochrony środowiska.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać schemat: najpierw podczyszczenie, potem wybór odbiornika, a równolegle wymagane zgody/pozwolenie. To pomaga odróżnić odpowiedzi "pozornie praktyczne" od zgodnych z wymaganiami.