Ocena udziału ziarna połamnego ma sens wtedy, gdy czujnik "widzi" reprezentatywny strumień ziarna, czyli taki, który odpowiada temu, co finalnie trafia do zbiornika. Czujnik optyczny wymaga możliwie stałego przepływu oraz ograniczenia przypadkowych domieszek (plewy, resztki słomy), bo pogarszają one wiarygodność rozpoznawania kształtu i uszkodzeń ziaren.
"W przenośniku ziarnowym." to właściwe miejsce, ponieważ przenośnik ziarnowy transportuje już ziarno po przejściu przez układ czyszczący. Strumień jest tam bardziej uporządkowany i jednoznacznie związany z plonem, który użytkownik odbiera jako ziarno handlowe. Dzięki temu wskazanie udziału ziarna połamnego jest bliższe rzeczywistości i może służyć do korekty nastaw (np. intensywności omłotu) w czasie pracy.
Odpowiedzi błędne wynikają zwykle z mylenia etapów procesu:
- "Na podsiewaczu." – na tym etapie materiał zawiera mieszankę ziarna i zanieczyszczeń oraz jest w ruchu oscylacyjnym, co utrudnia stabilny pomiar i może zawyżać/rozmywać wynik.
- "W przenośniku kłosowym." – przenośnik kłosowy dotyczy obiegu niedomłóconych kłosów (powrót do ponownego omłotu), więc pomiar w tym miejscu nie opisuje jakości ziarna kierowanego do zbiornika, tylko materiał "zawracany".
- "Na sitach." – na sitach zachodzi separacja i oczyszczanie, a skład frakcji zmienia się w czasie i przestrzeni; pomiar nie musi odpowiadać końcowemu strumieniowi ziarna.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: czujnik jakości ziarna montuje się tam, gdzie płynie ziarno finalne w stabilnym transporcie, a nie w strefie separacji i w obiegach powrotnych.