Masaż powysiłkowy ma wspierać regenerację po intensywnym wysiłku, ale jego moment wykonania jest tak samo ważny jak technika. Bezpośrednio po zakończeniu dużego wysiłku organizm jest w stanie wzmożonej reakcji: przyspieszone krążenie i oddech, podwyższona temperatura ciała oraz obciążone mięśnie z mikrouszkodzeniami i produktami przemiany materii. W tym okresie celem jest przede wszystkim wyciszenie i stopniowy powrót do równowagi.
Dlatego zaleca się odczekać 60–100 minut po intensywnym wysiłku, aby wykonać masaż powysiłkowy w warunkach bezpieczniejszych i korzystniejszych fizjologicznie. W tym czasie parametry życiowe ulegają stabilizacji, a tkanki nie są już w tak "ostrej" fazie reakcji na wysiłek. Praktycznie oznacza to, że masaż najczęściej planuje się około 1–2 godziny po treningu lub zawodach, po krótkim odpoczynku i nawodnieniu.
Przedziały krótsze, takie jak 15–20 minut czy 30–50 minut, są obarczone ryzykiem wykonania zabiegu zbyt wcześnie. Zbyt wczesna interwencja może zaburzać naturalne procesy regeneracyjne i zwiększać dyskomfort lub nasilać dolegliwości związane z mikrourazami potreningowymi. Z kolei bardzo długie oczekiwanie, np. 120–160 minut, zwykle nie jest konieczne i może obniżać "trafienie w okno" typowo planowanej odnowy po wysiłku, gdy priorytetem jest szybkie wsparcie regeneracji w tym samym dniu.
W praktyce technik masażysta powinien połączyć znajomość zaleceń czasowych z oceną stanu zawodnika: upewnić się, że osoba jest odpoczęta, nawodniona, a objawy ostrego przeciążenia nie wymagają innego postępowania. Takie podejście zwiększa zarówno bezpieczeństwo, jak i realną skuteczność masażu powysiłkowego.