W krawiectwie "norma zużycia tkaniny" oznacza praktyczną ilość materiału potrzebną do skrojenia i uszycia wyrobu przy założonym, możliwie ekonomicznym układzie elementów wykroju. W tej sytuacji kluczowe są: szerokość tkaniny 1,10 m, długość spódnicy 50 cm oraz wymiary klientki (talia i biodra, gdzie biodra są zwykle wymiarem decydującym o szerokości elementów).
Dla spódnicy podstawowej (prosta konstrukcja) typowo występują elementy: przód, tył oraz pas. Jeżeli na szerokości 110 cm da się ułożyć obie główne części (przód i tył) w jednym "rzędzie", to zapotrzebowanie długościowe nie musi wynosić dwóch długości spódnicy. Wtedy odcinek tkaniny bywa zbliżony do: długość spódnicy + zapasy technologiczne. W praktyce zapasy obejmują m.in. podwinięcie dołu oraz dodatki na szwy i na pas (w zależności od technologii i szkoły kroju).
- Dlaczego "0,55 m" może być poprawne? Bo odpowiada sytuacji, w której elementy spódnicy mieszczą się w szerokości 1,10 m, a do długości 50 cm dolicza się typowe niewielkie dodatki na wykończenie (rzędu kilku centymetrów).
- Dlaczego "0,60 m" bywa kuszące? To podobne założenie, ale z większym zapasem. Może być stosowane w niektórych pracowniach jako bardziej bezpieczne, jednak nie zawsze jest "normą" w rozumieniu zadania.
- Dlaczego "1,10 m" może być błędne? To częsty błąd zakotwiczenia: wybór wartości równej szerokości tkaniny, mimo że pytanie dotyczy długości odcinka materiału potrzebnego do krojenia.
- Dlaczego "1,15 m" może być błędne? Taka wartość sugeruje zużycie około dwóch długości spódnicy (plus zapasy), co byłoby typowe raczej wtedy, gdy układ elementów nie mieści się w szerokości tkaniny lub gdy konstrukcja jest inna niż spódnica podstawowa.
Na egzaminie warto najpierw rozstrzygnąć, czy przy danej szerokości tkaniny elementy wykroju da się ułożyć obok siebie (z zachowaniem kierunku nitki), a dopiero potem dodać niezbędne zapasy technologiczne. To ogranicza pomyłki i pozwala odróżnić "normę" od przypadkowo dobranego zapasu.