Pytanie dotyczy zalecanej (czyli praktycznej, projektowej) maksymalnej liczby jednofazowych gniazd 230 V, które zasila się z jednego obwodu w pomieszczeniach mieszkalnych. W praktyce instalatorskiej ogranicza się liczbę gniazd przypadających na obwód, aby:
- lepiej rozłożyć obciążenia (mniejsze prawdopodobieństwo przeciążenia przewodów i zabezpieczenia),
- zwiększyć niezawodność i wygodę użytkowania (zadziałanie zabezpieczenia odcina zasilanie mniejszej części mieszkania),
- uprościć eksploatację i diagnostykę (łatwiej znaleźć miejsce usterki w mniejszym obszarze).
Odpowiedź "10 szt." jest zgodna z często stosowanym w nauczaniu i praktyce podejściem do obwodów gniazd ogólnego przeznaczenia w mieszkaniach, gdzie przyjmuje się limity punktów na obwód jako rozsądny kompromis między liczbą obwodów w rozdzielnicy a bezpieczeństwem i komfortem.
Dlaczego pozostałe propozycje są mniej trafne?
- "3 szt." – to bardzo mała liczba jak na obwód gniazd ogólnych. Taki podział może być uzasadniony dla odbiorników wydzielonych (np. obwody dedykowane), ale jako ogólne zalecenie dla pomieszczeń mieszkalnych prowadziłby do niepotrzebnego mnożenia obwodów.
- "6 szt." – bywa spotykane jako bardziej "konserwatywne" podejście, jednak pytanie pyta o maksymalną zalecaną liczbę. Przy tej konstrukcji pytania odpowiedź ma wskazywać limit wyższy, typowo podawany w materiałach dydaktycznych jako górna granica zalecenia.
- "13 szt." – to wartość zbyt wysoka jak na zalecany limit "na jeden obwód" w mieszkaniu, bo zwiększa prawdopodobieństwo, że użytkownicy podłączą wiele odbiorników jednocześnie, co może powodować częste zadziałania zabezpieczenia i pogorszenie selektywności użytkowej.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się słowo "zalecana", zwykle chodzi o wytyczne praktyczne (komfort i bezpieczeństwo użytkowania), a nie o twardy wymóg prawny. Na egzaminie warto też odróżniać obwody gniazd ogólnych od obwodów dedykowanych dla konkretnych urządzeń.