W warunkach atmosferycznych stal niemal nigdy nie jest całkowicie "sucha". Na jej powierzchni okresowo tworzy się bardzo cienka warstwa wody (rosa, mgła, deszcz) z rozpuszczonym tlenem oraz zanieczyszczeniami. Ta warstwa pełni rolę elektrolitu, dzięki czemu mogą zachodzić procesy elektrochemiczne.
Dlatego najczęściej spotykana na powietrzu jest korozja elektrochemiczna: na powierzchni stali powstają mikroobszary o różnych potencjałach (niejednorodności materiału, granice ziaren, naprężenia, wtrącenia). Tworzą się lokalne ogniwa, w których:
- na anodzie żelazo ulega utlenianiu (przejściu do jonów),
- na katodzie zachodzi redukcja tlenu w obecności wody,
- produktem końcowym są uwodnione tlenki żelaza, czyli rdza.
Odpowiedź "chemiczna" nie pasuje do typowej sytuacji "stal na powietrzu", ponieważ korozja chemiczna dominuje głównie w środowiskach bezwodnych albo w podwyższonych temperaturach (np. elementy pieców). W zwykłej atmosferze obecność wilgoci kieruje mechanizm w stronę elektrochemii.
Odpowiedzi "zmęczeniowa" i "naprężeniowa" odnoszą się do szczególnych przypadków, gdzie oprócz środowiska korozyjnego kluczowe są odpowiednio: naprężenia cykliczne (zmęczenie) lub stałe naprężenia rozciągające i określone środowisko prowadzące do pękania. Nie są to jednak najczęstsze mechanizmy "zwykłego rdzewienia" stali wystawionej na działanie powietrza.
W praktyce mechanik powinien kojarzyć: jeśli jest wilgoć + tlen, to trzeba myśleć o ogniwach i elektrolitach, a więc o korozji elektrochemicznej oraz o typowych metodach ochrony: powłokach malarskich, ocynku i ograniczaniu dostępu wody do powierzchni.