W ekonomii wzrost kosztów produkcji (np. droższe nawozy, paliwo, pasze, środki ochrony roślin) oznacza, że przy tej samej cenie sprzedaży część producentów ma niższą marżę lub ponosi stratę. W modelu popytu i podaży przekłada się to na spadek podaży przy danej cenie, czyli przesunięcie krzywej podaży w lewo.
Jeżeli popyt pozostaje bez zmian, mniejsza podaż powoduje, że nowy punkt równowagi rynkowej ustala się przy wyższej cenie i zwykle niższej ilości sprzedanej. Dlatego poprawne jest stwierdzenie, że wzrost kosztów produkcji prowadzi do wzrostu ceny produktu (w ujęciu rynkowym i długookresowym).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Stwierdzenie o spadku ceny odwraca podstawowy mechanizm: wyższe koszty nie zwiększają podaży, tylko ją ograniczają, więc nie tworzą presji na obniżkę ceny w modelu.
- Teza, że koszty nie mają wpływu, jest niezgodna z teorią podaży: koszty są jednym z głównych czynników przesuwających podaż.
- Wariant o wzroście popytu miesza pojęcia: wzrost kosztów dotyczy strony podaży, a nie popytu. Dodatkowo wyższy popyt co do zasady podnosi, a nie obniża cenę.
W praktyce rolnik często jest cenobiorcą (nie ustala ceny skupu samodzielnie), więc w krótkim okresie może nie dać się "przerzucić" kosztów na cenę. To jednak nie unieważnia zasady: gdy koszty rosną szeroko w sektorze i podaż spada, rynek ma tendencję do wzrostu cen w dłuższym horyzoncie.