W silniku szeregowym prądu stałego uzwojenie wzbudzenia jest włączone szeregowo z twornikiem, więc przez oba elementy płynie ten sam prąd. Dla maszyn średniej mocy prądy robocze są na tyle duże, że uzwojenia muszą mieć możliwie małe straty mocy I²R. To wymusza stosowanie przewodów o większym przekroju oraz konstrukcji prowadzącej do niewielkiej rezystancji uzwojeń.
Odpowiedź "Niewielkie (rzędu kilku Ω) i zbliżone do siebie." oddaje typową, jakościową zależność: oba uzwojenia mają małe rezystancje, a ich wartości nie powinny różnić się o rzędy wielkości. W praktyce konkretna liczba omów zależy od: mocy, napięcia, prędkości, technologii wykonania, temperatury oraz sposobu pomiaru (rezystancja przewodów i styków ma znaczenie przy małych wartościach).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "Duże (rzędu kilkuset Ω) i zbliżone do siebie." – wartości rzędu setek omów są typowe raczej dla obwodów małoprądowych. W silniku szeregowym średniej mocy prowadziłoby to do bardzo dużych spadków napięcia i strat cieplnych, co jest sprzeczne z praktyką konstrukcyjną.
- "Rezystancja twornika jest znacznie większa niż rezystancja wzbudzenia." – w silniku szeregowym nie zakłada się tak dużej dysproporcji, bo oba uzwojenia są projektowane pod ten sam prąd. Skrajna różnica sugerowałaby nietypową konstrukcję albo błąd interpretacji pomiaru.
- "Rezystancja twornika jest znacznie mniejsza niż rezystancja wzbudzenia." – również jest zbyt kategoryczne. Uzwojenie wzbudzenia szeregowego nie jest cienkim, wysokooporowym uzwojeniem jak w niektórych układach bocznikowych; ma przewodzić duży prąd, więc jego rezystancja także pozostaje niska.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się silnik szeregowy, pamiętaj o regule "ten sam prąd w tworniku i wzbudzeniu", co zwykle oznacza niskie rezystancje obu uzwojeń i brak skrajnych różnic między nimi.