Przy porażeniu prądem elektrycznym pierwszym i kluczowym działaniem jest uwolnienie poszkodowanego spod działania prądu, czyli przerwanie narażenia. Bez tego nie da się skutecznie pomagać, a ratownik może sam stać się ofiarą.
W praktyce oznacza to m.in. wyłączenie zasilania (wyłącznik, bezpiecznik, wyłączenie listwy), odłączenie wtyczki lub odciągnięcie przewodu/urządzenia w sposób izolowany (bez dotykania ciała poszkodowanego gołymi rękami, jeśli nadal jest pod napięciem). Dopiero po odłączeniu prądu należy ocenić przytomność i oddech, wezwać pomoc oraz prowadzić dalsze postępowanie adekwatne do stanu (np. resuscytację, jeśli brak oddechu).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe jako pierwszy krok?
- Opatrunek w miejscu porażenia – oparzenia mogą wystąpić, ale ich zaopatrywanie nie jest priorytetem, dopóki poszkodowany nadal jest rażony. Najpierw trzeba usunąć zagrożenie.
- Dopływ świeżego powietrza – może być pomocny przy omdleniu lub duszności, ale w porażeniu prądem nie rozwiązuje głównego problemu i może odciągać uwagę od wyłączenia zasilania.
- Zabezpieczenie przed utratą ciepła – to element opieki po zdarzeniu (profilaktyka wstrząsu/wychłodzenia), jednak nie jest pierwszą czynnością w sytuacji trwającego zagrożenia elektrycznego.
Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: najpierw bezpieczeństwo i przerwanie działania czynnika, potem ocena stanu i dalsza pomoc.