W przewozie rzeczy zdarza się, że w realizacji jednej przesyłki uczestniczy kilku kolejnych przewoźników (tzw. przewóz sukcesywny). Jeżeli przewoźnik, który zawarł umowę z klientem, wypłaci klientowi odszkodowanie za szkodę spowodowaną na innym odcinku przewozu, może następnie dochodzić zwrotu (regresu) od przewoźnika, który faktycznie odpowiada za szkodę.
Właściwy termin przedawnienia takiego regresu wynosi 6 miesięcy. Wynika to z art. 793 Kodeksu cywilnego, który dotyczy właśnie roszczeń przewoźnika przeciwko innym przewoźnikom uczestniczącym w przewozie przesyłki.
Kluczowe jest także prawidłowe ustalenie początku biegu terminu. Przepis przewiduje dwa alternatywne momenty:
- dzień, w którym przewoźnik naprawił szkodę (w praktyce najczęściej: zapłacił odszkodowanie),
- dzień, w którym wytoczono przeciwko niemu powództwo (gdy klient pozwał przewoźnika, a ten dopiero później rozlicza regres).
Odpowiedzi odwołujące się do "12 miesięcy" lub do liczenia "od dnia dostarczenia przesyłki" są typową pułapką: dotyczą roszczeń z umowy przewozu rzeczy (innej relacji prawnej, zwykle klient–przewoźnik), a nie rozliczeń regresowych między profesjonalnymi przewoźnikami. W praktyce w spedycji i transporcie oznacza to konieczność szybkiego działania po wypłacie odszkodowania lub po otrzymaniu pozwu, bo 6 miesięcy to krótki termin na przygotowanie i wniesienie roszczenia regresowego.