Montaż kolektorów słonecznych na powierzchni terenu (na gruncie) oznacza, że cała instalacja opiera się na konstrukcji wsporczej posadowionej na podłożu. W odróżnieniu od dachu, gdzie "fundamentem" jest zwykle nośna konstrukcja budynku, na gruncie kluczowa staje się zmienność warunków geotechnicznych: rodzaj gruntu, zagęszczenie, poziom wód, odwodnienie oraz przemarzanie.
Dlaczego prawidłowa jest odpowiedź: nierówne osiadanie fundamentów?
Nierównomierne osiadanie (różne przemieszczenia podpór) powoduje przekoszenie i skręcanie stelaża. Skutki są praktyczne i kosztowne: utrata prawidłowego kąta ustawienia (gorsza praca instalacji), powstawanie dodatkowych naprężeń w ramach, uszkodzenia mocowań, a nawet rozszczelnienia połączeń w obiegu solarnym. To ryzyko jest szczególnie typowe dla instalacji gruntowych, jeśli posadowienie wykonano zbyt płytko, na niejednorodnym podłożu lub bez właściwego przygotowania gruntu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- Większe zaśnieżenie niż na dachu – śnieg może zalegać zarówno na gruncie, jak i na dachu; zależy to od ekspozycji, wiatru, kąta nachylenia i lokalnych warunków. Nie jest to jednak czynnik wyróżniający montaż gruntowy w taki sposób, by był "szczególnie" charakterystyczny.
- Zwiększona strata energii cieplnej do gruntu – kolektor zasadniczo oddaje ciepło do otoczenia (powietrza), a nie bezpośrednio "do gruntu". Ewentualne straty mogą dotyczyć rurociągów prowadzonych w ziemi, ale to inny element instalacji i zależy od izolacji oraz sposobu ułożenia przewodów.
- Znacznie słabsze warunki napromieniowania niż na dachu – nasłonecznienie nie jest z definicji gorsze na gruncie. Może być nawet bardzo dobre, o ile uniknie się zacienienia (drzewa, budynki, ukształtowanie terenu) i prawidłowo dobierze orientację oraz kąt nachylenia.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się "konstrukcja wsporcza na gruncie", najczęściej sprawdzane są ryzyka posadowienia i stabilności (osiadanie, przemarzanie, odwadnianie), a nie same zjawiska atmosferyczne.