Wartość energetyczną produktu oblicza się, sumując energię pochodzącą z trzech podstawowych makroskładników: białka, tłuszczu i węglowodanów. W zadaniu podano przeliczniki (kcal na 1 g składnika):
- białko: 4 kcal/g,
- tłuszcz: 9 kcal/g,
- węglowodany: 4 kcal/g.
Krok 1: odczyt danych z tabeli. Z tabeli trzeba wziąć, ile gramów białka, tłuszczu i węglowodanów przypada na wskazaną masę odniesienia (najczęściej 100 g produktu). To są wartości w gramach, nie w kcal.
Krok 2: przeliczenie na 200 g. Jeśli tabela podaje skład na 100 g, to dla 200 g każdy makroskładnik należy pomnożyć przez 2. Ten etap jest kluczowy: bardzo częsty błąd to policzenie energii tylko dla 100 g, a potem wybranie odpowiedzi dla 200 g.
Krok 3: obliczenie energii z każdego składnika. Dla przeliczonej porcji 200 g liczysz osobno:
- energia z białka = (g białka) × 4,
- energia z tłuszczu = (g tłuszczu) × 9,
- energia z węglowodanów = (g węglowodanów) × 4.
Krok 4: suma. Dodajesz trzy wyniki cząstkowe. Otrzymana suma odpowiada wartości energetycznej porcji 200 g, czyli 460 kcal.
Dlaczego pozostałe wyniki bywają wybierane błędnie? 220 kcal może wynikać z policzenia dla mniejszej porcji (np. bez przeskalowania na 200 g). 644 kcal często pojawia się, gdy ktoś zastosuje niewłaściwy przelicznik (np. potraktuje węglowodany jak tłuszcz lub odwrotnie). 885 kcal może być skutkiem podwójnego przeliczenia (np. najpierw ktoś przeliczy na 200 g, a potem jeszcze raz "dla pewności" pomnoży wynik) albo błędu w dodawaniu.
W praktyce egzaminacyjnej warto kontrolować wynik "na zdrowy rozsądek": jeśli w produkcie jest mało tłuszczu, kaloryczność nie powinna skokowo rosnąć, a wynik dla 200 g powinien być w przybliżeniu dwa razy większy niż dla 100 g.