Dobór tkaniny do wyrobu odzieżowego opiera się na funkcji wyrobu oraz na właściwościach użytkowych materiału: grubości, przewiewności, chwycie, podatności na gniecenie, stabilności wymiarowej i wyglądzie powierzchni.
Odpowiedź "Popelinę." jest właściwa, ponieważ popelina jest klasycznie stosowana w wyrobach, które powinny być lekkie, przewiewne, a jednocześnie trzymać formę. Popelina ma wyraźny, drobny prążek i zazwyczaj daje efekt materiału "koszulowego" – dobrze sprawdza się tam, gdzie potrzebna jest schludna linia, łatwe prasowanie oraz komfort w noszeniu.
Pozostałe propozycje wskazują na inne zastosowania i mogą prowadzić do typowych pomyłek:
- "Satynę." kojarzy się z elegancją i połyskiem, ale jest bardziej śliska, często mniej "koszulowa" w chwycie, bywa też trudniejsza do kontrolowania w szyciu i łatwiej pokazuje zagniecenia lub zaciągnięcia. To częsty wybór intuicyjny, gdy uczeń kieruje się wyłącznie wyglądem.
- "Flanelę." wybiera się zwykle do odzieży cieplejszej. Flanela jest miękka, przyjemna w dotyku i ma wyższą "mięsistość", przez co lepiej pasuje do wyrobów na chłodniejsze pory roku niż do lekkiej, formowanej odzieży.
- "Batyst." jest bardzo cienki i delikatny, często stosowany do bardzo lekkich wyrobów, podszewek, elementów dekoracyjnych lub odzieży wymagającej wyjątkowej lekkości. W wyrobach, które mają zachować wyraźniejszą formę, może być zbyt wiotki.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać prostą zasadę: jeśli wyrób wygląda jak typowa odzież z tkaniny koszulowej i ma detale wymagające "trzymania kształtu", najczęściej rozważa się właśnie popelinę. Jeśli jest zimowy i miękki – częściej flanela; jeśli ma połysk i efekt wieczorowy – satyna; jeśli bardzo zwiewny i ultracienki – batyst.