W sytuacji, gdy w sieci lokalnej działa 18 stacji roboczych, a do dyspozycji jest tylko 5 adresów publicznych, nie da się (w typowym scenariuszu IPv4) przypisać każdemu komputerowi unikalnego adresu publicznego. Rozwiązaniem jest uruchomienie na ruterze mechanizmu NAT (Network Address Translation), czyli translacji adresów.
NAT pozwala, aby komputery w LAN korzystały z adresów prywatnych, a na styku z Internetem ruter zastępował je adresami publicznymi. W praktyce najczęściej stosuje się odmianę, w której wiele hostów współdzieli jeden (lub kilka) adresów publicznych dzięki rozróżnianiu połączeń numerami portów (często określane jako PAT). Dzięki temu każda stacja może inicjować połączenia do Internetu i otrzymywać odpowiedzi, mimo że liczba adresów publicznych jest mniejsza niż liczba hostów.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- FTP to usługa/protokół do przesyłania plików. Nie zapewnia współdzielenia adresów publicznych ani nie realizuje funkcji bramy dla całej sieci.
- VPN służy do zestawiania tunelu (zwykle szyfrowanego) między sieciami lub użytkownikiem a siecią. Może działać równolegle z NAT, ale sam w sobie nie rozwiązuje problemu "mamy za mało adresów publicznych dla wielu hostów".
- WWW to usługa serwera HTTP/HTTPS udostępniająca strony. Uruchomienie WWW na ruterze nie sprawi, że stacje robocze otrzymają możliwość routowania do Internetu przy niedoborze adresów publicznych.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się różnica "mało adresów publicznych" vs "dużo komputerów w LAN", najczęściej testowana jest wiedza o translacji adresów (NAT) i roli rutera jako urządzenia brzegowego.