Przekładnia samohamowna to taka, w której po odłączeniu napędu obciążenie po stronie wyjściowej nie powoduje samoczynnego ruchu wstecznego (nie "odkręca" układu). W praktyce oznacza to efekt zbliżony do blokady: mechanizm utrzymuje pozycję bez dodatkowego hamulca.
Klasycznym przykładem rozwiązania, które może wykazywać samohamowność, jest przekładnia ślimakowa. Wynika to z dominującego udziału tarcia ślizgowego w kontakcie ślimaka z kołem ślimakowym oraz z geometrii współpracy (linia śrubowa ślimaka). Przy odpowiedniej zależności między kątem pochylenia linii śrubowej a warunkami tarcia, siły od strony obciążenia nie są w stanie "przepchnąć" ruchu wstecznego.
Dlaczego pozostałe, typowe przekładnie spotykane w zadaniach (np. walcowe lub stożkowe z uzębieniem, a także pasowe/łańcuchowe) zwykle nie są traktowane jako samohamowne? Ponieważ pracują z mniejszym udziałem tarcia ślizgowego i z reguły pozwalają na przenoszenie energii w obu kierunkach: wyjście może napędzać wejście (tzw. napędzanie wsteczne). W takich układach do utrzymania położenia pod obciążeniem stosuje się często hamulce, zapadki, sprzęgła jednokierunkowe lub inne blokady.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pada hasło "samohamowna przekładnia" i wśród opcji jest przekładnia ślimakowa, to zwykle jest to wybór właściwy. Jednocześnie warto pamiętać, że samohamowność zależy od warunków pracy (tarcie, smarowanie, zużycie) i nie jest "magicznie" gwarantowana w każdej konfiguracji.