Jeżeli trzeba zapamiętać czas (wartość zliczoną przez timer) w chwili, gdy sygnał na wejściu uaktywniającym IN zostanie przerwany (zaniknie), właściwym wyborem jest TONR, czyli timer retentywny.
W timerze retentywnym kluczowa jest cecha retencji: gdy IN przechodzi na FALSE, zmierzony czas ET pozostaje na ostatniej wartości zamiast się wyzerować. Po ponownym ustawieniu IN na TRUE timer kontynuuje zliczanie od zapamiętanego ET. Wyzerowanie następuje dopiero po jawnym podaniu sygnału R=TRUE (reset).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- TOF (opóźnienie wyłączenia) służy do podtrzymania stanu wyjścia przez zadany czas po zaniku IN. To nie jest mechanizm pamiętania skumulowanego ET do późniejszego wykorzystania.
- TP (generator impulsu) generuje impuls o określonej długości po zboczu na wejściu. Mierzy czas impulsu, a nie przechowuje "stan licznika czasu" do kontynuacji po przerwie.
- TON (opóźnienie załączenia) przy zaniku IN typowo resetuje czas ET do 0, więc nie spełnia wymagania zapamiętania wartości czasu w momencie przerwania sygnału.
W praktyce TONR stosuje się m.in. do pomiaru łącznego czasu pracy urządzeń z przerwami (np. do planowania przeglądów), gdzie istotne jest, aby utrata sygnału IN nie kasowała już zgromadzonego czasu.