Po posiłku organizm fizjologicznie zwiększa przepływ krwi przez narządy układu pokarmowego (tzw. przekrwienie poposiłkowe). Ten większy dopływ krwi wspiera trawienie: umożliwia intensywniejszą pracę błony śluzowej, dostarcza tlen i substancje odżywcze oraz sprzyja prawidłowej czynności wydzielniczej i motorycznej przewodu pokarmowego.
Masaż całościowy działa natomiast ogólnoustrojowo: powoduje rozszerzenie naczyń w skórze i mięśniach oraz zwiększa tam przepływ krwi. Gdy wykona się go bezpośrednio po jedzeniu, może dojść do niekorzystnej redystrybucji krwi – część krążenia zostaje "przekierowana" do tkanek masowanych kosztem narządów trawiennych. Dlatego poprawne jest stwierdzenie o zaburzeniu fizjologicznego przekrwienia układu pokarmowego podczas trawienia, co może objawiać się uczuciem ciężkości, nudnościami lub ogólnym dyskomfortem.
Pozostałe odpowiedzi są mylące z kilku powodów:
- "Przerwanie procesu glikogenolizy przebiegającego w mięśniach" – po posiłku dominują procesy magazynowania energii, a glikogenoliza (rozkład glikogenu) nie jest typowym "celem" organizmu bezpośrednio po jedzeniu; ponadto masaż nie jest czynnikiem, który wprost "przerywa" ten szlak.
- "Zaburzenie przebiegu procesu glikogenezy" – sama glikogeneza (synteza glikogenu) zachodzi po posiłku, ale masaż całościowy nie jest opisywany jako bezpośredni czynnik zaburzający ten proces w sposób stanowiący typowe następstwo zabiegu.
- "Przerwanie ruchów perystaltycznych jelita cienkiego" – perystaltyka jest regulowana głównie przez autonomiczny układ nerwowy i lokalne mechanizmy jelitowe; masaż nie "wyłącza" jej, a w pewnych warunkach masaż okolicy brzucha może ją nawet wspierać.
Praktycznie oznacza to konieczność wywiadu o ostatnim posiłku i planowania zabiegu tak, aby nie wykonywać masażu całościowego "tuż po jedzeniu", traktując to jako przeciwwskazanie względne.