W płodozmianie kluczowe jest takie następstwo roślin, aby wykorzystywać naturalne "korzyści przedplonowe". Rośliny bobowate (np. wiele gatunków motylkowatych) wchodzą w symbiozę z bakteriami brodawkowymi, które wiążą azot atmosferyczny i udostępniają go roślinie. Część tego azotu pozostaje w stanowisku (m.in. w resztkach pożniwnych i w glebie), dlatego po bobowatych często obserwuje się lepsze zaopatrzenie pola w azot.
Z tego powodu jako następstwo po bobowatych planuje się zwykle rośliny, które mają wysokie wymagania azotowe. Taki dobór pozwala wykorzystać podwyższoną dostępność azotu i poprawić efektywność nawożenia (często można ograniczyć dawki N w porównaniu do stanowisk po przedplonach niewiążących azotu).
- Azot – to właściwa odpowiedź, bo jest składnikiem, którego ilość w stanowisku może wzrosnąć dzięki bobowatym.
- Potas – bobowate nie mają specyficznego mechanizmu "wzbogacania" gleby w potas; zawartość K zależy głównie od zasobności gleby i nawożenia.
- Fosfor – podobnie jak potas, nie jest to charakterystyczny efekt uprawy bobowatych w płodozmianie; P może być lepiej wykorzystywany, ale nie jest "dostarczany" przez wiązanie z powietrza.
- Magnez – nie jest składnikiem, którego poziom typowo zwiększa się wskutek samego faktu uprawy bobowatych; jego bilans zależy od nawożenia i właściwości gleby.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawiają się bobowate i płodozmian, najczęściej sprawdzana jest zależność bobowate → azot → roślina o dużych potrzebach N.