Instrumenty modułowe składają się z kilku części, które można rozłączyć i złożyć. W miejscach łączeń oraz przegubach łatwo gromadzą się zanieczyszczenia i może powstawać biofilm, dlatego w dekontaminacji kluczowy jest demontaż oraz dokładne mycie wszystkich elementów.
Po etapie mycia wykonuje się kontrolę czystości (wizualną i/lub instrumentalną). Dopiero gdy potwierdzono czystość, można przejść do konserwacji, czyli np. smarowania miejsc ruchomych preparatem kompatybilnym ze sterylizacją. Konserwacja wykonana na instrumencie niezweryfikowanym jako czysty niesie ryzyko "zamknięcia" zabrudzeń w połączeniach oraz pogorszenia skuteczności dalszych etapów.
W przypadku instrumentów modułowych konserwowanie po zdemontowaniu ma praktyczne uzasadnienie: zapewnia dostęp do przegubów i styków modułów, których nie da się poprawnie nasmarować, gdy instrument jest złożony. Z tego powodu odpowiedź "czystości i ich zdemontowaniu" najlepiej odpowiada logice procesu.
Pozostałe warianty są typowymi pułapkami:
- Odpowiedzi ze słowem sprawności mieszają dwa różne sprawdzenia: kontrolę czystości (czy instrument jest czysty) oraz kontrolę funkcjonalną (czy działa prawidłowo). Kontrola sprawności bywa wykonywana po złożeniu instrumentu.
- Warianty z zmontowaniu sugerują konserwację po złożeniu, co ogranicza dostęp do wewnętrznych połączeń i może prowadzić do niepełnej konserwacji przegubów.
Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: najpierw czystość, potem konserwacja, następnie montaż i kontrola działania. Pozwala to jednocześnie zadbać o higienę, skuteczność procesu i prawidłową pracę narzędzia.