Morela i brzoskwinia to drzewa pestkowe o stosunkowo wysokich wymaganiach cieplnych. W uprawie amatorskiej i towarowej problemem bywa nie tylko niska temperatura zimą (przemarzanie pędów i pąków), ale też uszkodzenia pąków kwiatowych oraz wrażliwość na wahania temperatury i przymrozki.
Odpowiedź "na Mazurach" jest uzasadniana tym, że jest to obszar kojarzony z chłodniejszym klimatem i większym ryzykiem silnych spadków temperatury zimą, co przy gatunkach o małej wytrzymałości na mróz zwiększa prawdopodobieństwo niepowodzenia uprawy lub dużych strat. W doborze gatunku do rejonu uprawy w sadownictwie bierze się pod uwagę ryzyko mrozowe, długość okresu wegetacyjnego oraz możliwość doboru osłoniętego stanowiska.
Pozostałe odpowiedzi ("w Małopolsce", "w Wielkopolsce", "na Opolszczyźnie") mogą być traktowane jako rejony, w których częściej spotyka się sady i gdzie przy sprzyjających stanowiskach da się ograniczać ryzyko mrozowe. Trzeba jednak pamiętać o praktycznym zastrzeżeniu: w każdym regionie kluczowy jest mikroklimat (np. doliny z zastoiskiem mrozowym vs. stoki), dobór odmiany/podkładki oraz zabiegi ograniczające skutki mrozu. Na egzaminie zwykle chodzi o ogólną zasadę: gatunki wrażliwe sadzi się raczej w cieplejszych rejonach i na stanowiskach osłoniętych.
- Dlaczego "w Małopolsce" nie jest najlepszym wyborem? Sama nazwa regionu nie oznacza automatycznie najchłodniejszych warunków w skali kraju, a lokalnie można znaleźć miejsca sprzyjające sadownictwu.
- Dlaczego "w Wielkopolsce" odpada? Jest to rejon rolniczy, gdzie dobór stanowiska i odmiany bywa wystarczający dla wielu upraw sadowniczych.
- Dlaczego "na Opolszczyźnie" odpada? Analogicznie: nie jest to typowy "najbardziej mroźny" obszar w zestawieniu z Mazurami w ujęciu ogólnym.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie łączy gatunek wrażliwy na mróz z wyborem regionu, zwykle poprawna jest odpowiedź odpowiadająca obszarowi o większym ryzyku silnych mrozów.