W odbiorze sygnału satelitarnego (typowo w pasmach mikrofalowych, np. Ku) kluczowe znaczenie ma propagacja fali na drodze satelita–antena. W określonych warunkach atmosferycznych pojawia się dodatkowe tłumienie, które zmniejsza poziom sygnału docierającego do konwertera i może chwilowo obniżyć jakość odbioru.
Odpowiedź "chmura burzowa" jest właściwa, ponieważ w burzach występują intensywne opady (krople deszczu, grad) i duża zawartość wody w chmurze. Woda silnie pochłania i rozprasza fale mikrofalowe, co prowadzi do zjawiska nazywanego potocznie zanikiem deszczowym. Efekt jest z reguły czasowy: pojawia się w trakcie przechodzenia komórki burzowej i ustępuje po poprawie pogody.
"Wiatr" bywa kojarzony z problemami odbioru, ale w treści mowa o poprawnie zainstalowanej antenie. Sam wiatr nie tłumi istotnie fali radiowej; mógłby pogorszyć odbiór jedynie pośrednio, gdyby powodował przestawianie czaszy, ugięcie masztu albo drgania źle zamocowanej anteny. To jednak dotyczy błędów montażu lub niewystarczającej sztywności konstrukcji, a nie typowego, nieuniknionego zjawiska propagacyjnego.
"Mgła" zawiera drobne kropelki wody, ale zwykle jest znacznie mniej "gęsta" energetycznie niż intensywny deszcz i daje dużo mniejsze tłumienie w porównaniu z opadami. Może mieć wpływ w specyficznych warunkach i zakresach częstotliwości, jednak jako typowa przyczyna wyraźnych, nagłych zaników sygnału satelitarnego jest znacznie mniej prawdopodobna niż silne opady w chmurach burzowych.
"Zawilgocenie przewodu antenowego" dotyczy toru instalacji (kabel, złącza, ekran). Taka usterka częściej skutkuje powtarzalnymi problemami, zmianą poziomu/parametrów, wzrostem strat, korozją i niestabilnością połączeń, a nie wyłącznie krótkotrwałym zakłóceniem zależnym od zjawisk atmosferycznych nad trasą propagacji. W diagnostyce praktycznej: jeśli zaniki występują głównie podczas burzy, podejrzewa się tłumienie opadowe; jeśli występują także przy dobrej pogodzie lub nasilają się wraz z upływem czasu, warto sprawdzić złącza i okablowanie.