W metodzie ortogonalnej (domiarów prostokątnych) punkt szczegółowy opisują dwie wielkości: miara bieżąca (odległość wzdłuż linii pomiarowej od punktu początkowego) oraz domiar (odległość prostopadła od linii do punktu). Żeby obliczyć współrzędne, trzeba ustalić, jak linia pomiarowa jest ułożona w układzie X,Y.
Na szkicu punkty A i B mają te same współrzędne X (XA=XB=500,00), a różnią się współrzędną Y. To oznacza, że linia AB przebiega równolegle do osi Y. W takiej sytuacji:
- współrzędna Y punktu zależy od miary bieżącej (przesuwamy się wzdłuż osi Y),
- współrzędna X punktu zależy od domiaru (odchodzimy prostopadle od linii, czyli w kierunku osi X).
Kluczowy jest znak domiaru. Kierunek pomiaru jest od A do B. Patrząc w tym kierunku, lewa strona linii odpowiada przyrostowi X (kierunek "na północ"), a prawa strona odpowiada zmniejszaniu X. Punkt 4 na szkicu znajduje się "nad" linią, czyli po stronie lewej dla kierunku A→B, więc domiar należy potraktować jako dodatni.
Obliczenie jest więc proste:
X4 = X linii osnowy + domiar = 500,00 + 10,45 = 510,45.
Dlaczego pozostałe wyniki są błędne?
- Wartość 489,55 odpowiada sytuacji, w której domiar 10,45 potraktowano ze znakiem ujemnym (jakby punkt leżał po prawej stronie linii).
- Wartości 444,42 oraz 555,58 wynikają z pomieszania ról miary bieżącej i domiaru lub z nieuprawnionego "przeniesienia" liczby 55,58 do współrzędnej X. Miara bieżąca służy tu do wyznaczania położenia wzdłuż Y, nie do zmiany X.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze najpierw sprawdź, czy linia ma stałe X czy stałe Y (to mówi, która współrzędna jest "bazą"), a dopiero potem ustal znak domiaru z kierunku A→B i strony (lewa/prawa).