Spięcie wentylacyjne to błąd układu nawiewu i wywiewu, w którym strumień świeżego powietrza przechodzi bezpośrednio od miejsca dopływu do miejsca usuwania, zamiast opływać i przewietrzać strefę przebywania ludzi. Na schematach rozpoznaje się je po strzałkach pokazujących "krótki obieg" – powietrze po wejściu do pomieszczenia szybko zawraca lub jest zasysane do wylotu bez wymieszania w całej objętości.
Dlaczego to jest główna wada? Wentylacja ma sens wtedy, gdy poprawia jakość powietrza tam, gdzie oddychają pracownicy (zwykle w zakresie ok. 1,5–1,8 m od podłogi). Przy spięciu może występować nawet poprawna ilość wymienianego powietrza, ale jego dystrybucja jest zła. Skutki praktyczne to m.in. utrzymywanie się zanieczyszczeń w niższych partiach pomieszczenia, brak odczuwalnej poprawy jakości powietrza oraz niepotrzebne straty energii (ogrzewanie/chłodzenie powietrza, które nie "pracuje" w strefie użytkowej).
Odpowiedź "Nieprawidłowy dobór wentylatora" nie jest tu kluczowa, bo sam typ/dobór urządzenia nie wynika bezpośrednio z przedstawionego mechanizmu przepływu; schemat pokazuje problem kierunku i trasy strumienia. "Nadmierne wychładzanie pomieszczenia" może się zdarzać w praktyce przy intensywnym nawiewie zimnego powietrza, ale nie jest to podstawowa wada układu widoczna na rysunku – wychładzanie jest skutkiem ubocznym zależnym od temperatury i regulacji, a nie sednem błędu projektowego. "Zbyt mała powierzchnia wlotu powietrza" dotyczy dławienia przepływu i spadku wydajności, natomiast przy spięciu problemem jest przede wszystkim to, że powietrze omija strefę oddychania, nawet jeśli dopływ jest wystarczający.
W praktyce inspektor BHP, oceniając wentylację, powinien patrzeć nie tylko na deklarowaną wydajność, lecz także na to, gdzie w pomieszczeniu powietrze rzeczywiście dociera. Pomocne są obserwacje dymem testowym i pomiary jakości powietrza w strefie przebywania pracowników – pozwalają wykryć "pozorną" wymianę charakterystyczną dla spięcia wentylacyjnego.