W opisanej sytuacji mamy powierzchniowe uszkodzenie żelbetu z częściowo odsłoniętymi prętami. Taki stan najczęściej oznacza ubytek otuliny (np. wskutek degradacji betonu i/lub korozji zbrojenia), a celem robót jest odbudowa przekroju w strefie ubytku i przywrócenie ochronnej roli otuliny.
Odpowiedź "torkretowanie" jest właściwa, ponieważ beton natryskowy pozwala skutecznie:
- uzupełnić ubytki betonu na powierzchni elementu,
- odtworzyć otulinę wokół zbrojenia (po odpowiednim przygotowaniu podłoża),
- wykonać naprawę także na powierzchniach pionowych, gdzie tradycyjne układanie mieszanki bywa trudniejsze.
Pozostałe propozycje nie odpowiadają temu typowi problemu:
- "termoiniekcja" dotyczy wypełniania rys, pęknięć lub pustek materiałem iniekcyjnym. Nie jest to metoda przeznaczona do odtwarzania utraconej warstwy betonu i odbudowy otuliny w postaci ciągłej, nowej warstwy materiału.
- "powłoka hydrofobowa" jest zabezpieczeniem powierzchniowym ograniczającym wnikanie wody, ale nie naprawia ubytków i nie odtwarza geometrii elementu. Może być zabiegiem uzupełniającym po naprawie, lecz sama w sobie nie rozwiązuje problemu odsłoniętego zbrojenia.
- "wzmocnienie koszulką żelbetową" stosuje się, gdy potrzebne jest wzmocnienie nośności lub istotna zmiana pracy elementu. W pytaniu mowa o uszkodzeniu powierzchniowym, więc typowym działaniem jest naprawa warstwy otuliny, a nie wykonywanie dodatkowej "koszulki".
W praktyce (na budowie) naprawa ubytków żelbetu zwykle obejmuje: ocenę zakresu degradacji, oczyszczenie podłoża, przygotowanie zbrojenia (np. oczyszczenie i ewentualne zabezpieczenie) oraz odtworzenie warstwy betonu/zaprawy. Torkretowanie jest jedną z metod, które dobrze odpowiadają temu celowi przy naprawach powierzchniowych.