W archiwum ZIP na możliwość odzyskania danych po uszkodzeniu wpływają przede wszystkim dwie rzeczy: stopień kompresji oraz zastosowanie szyfrowania hasłem.
Najmniejszy stopień kompresji (czyli kompresja "łagodna") zwykle oznacza, że strumień danych jest mniej podatny na efekt domina: pojedyncze przekłamanie w skompresowanym bloku ma mniejszą szansę zniszczyć możliwość odtworzenia dużej części pliku. W praktyce naprawa/usuwanie błędnych fragmentów i odzysk części danych bywa łatwiejszy, gdy kompresja nie jest agresywna.
Brak zabezpieczenia hasłem zwiększa szanse odzysku, ponieważ szyfrowanie wprowadza dodatkową warstwę, bez której nie da się uzyskać sensownej treści. Przy archiwach szyfrowanych nawet niewielkie uszkodzenia metadanych lub danych mogą spowodować, że narzędzia nie będą w stanie poprawnie odszyfrować strumienia, a w konsekwencji nie da się odzyskać ani całości, ani sensownych fragmentów. Dodatkowo, gdy hasło nie jest znane, odzysk jest praktycznie zablokowany niezależnie od stopnia kompresji.
Dlatego odpowiedź "najmniejszego stopnia kompresji i niezabezpieczenia hasłem" jest najbardziej racjonalna w kontekście "największych szans" na odzysk w razie uszkodzenia archiwum.
- Opcje z zabezpieczeniem hasłem są gorsze dla odzysku, bo odszyfrowanie jest warunkiem koniecznym odczytu danych.
- Opcje z największym stopniem kompresji są gorsze, bo zwiększa się wrażliwość na uszkodzenia: błąd może wpływać na większy fragment odtwarzanych danych.
W praktyce serwisowej (także w telekomunikacji) lepszą strategią niż "ratowanie uszkodzonego ZIP" jest stosowanie kopii zapasowych (np. kilka wersji, różne nośniki) oraz, jeśli potrzebne jest szyfrowanie, szyfrowanie kopii już po wykonaniu niezależnego backupu.