W nawożeniu iglaków kluczowe jest dopasowanie składników do fazy sezonu. Azot odpowiada głównie za intensywny wzrost części zielonych i tworzenie nowych przyrostów. Jest to pożądane wiosną i na początku lata, gdy roślina naturalnie rośnie.
Jeżeli jednak azot zostanie podany zbyt późno, roślina może nadal wytwarzać młode, miękkie przyrosty. Takie tkanki gorzej się drewnieją i nie są w pełni przygotowane na spadki temperatur. Skutkiem bywa większa podatność na przemarznięcia, zasychanie końcówek pędów, a w konsekwencji pogorszenie wyglądu rośliny i konieczność dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych w kolejnym sezonie.
Dlatego jako praktyczną granicę dla nawozów azotowych pod iglaki przyjmuje się koniec lipca. Pozwala to roślinie stopniowo ograniczać wzrost i lepiej przygotować się do okresu spoczynku.
- "maja." – to zbyt wcześnie jako "najpóźniej"; nawożenie azotowe standardowo prowadzi się także w czerwcu i często w lipcu (zależnie od stanowiska i kondycji roślin).
- "września." – to zbyt późno dla azotu; w tym czasie zwykle przechodzi się na nawozy jesienne bezazotowe, wspierające przygotowanie do zimy.
- "października." – to termin zdecydowanie niewłaściwy dla azotu; pobudzanie wzrostu jesienią zwiększa ryzyko uszkodzeń mrozowych i osłabia zimotrwałość.
W praktyce warto pamiętać o zasadzie: latem azot z umiarem, jesienią bez azotu. Na egzaminie zwracaj uwagę na to, czy pytanie dotyczy nawozów azotowych (wzrost) czy jesiennych (przygotowanie do zimy).