W praktyce ogrodniczej i w oznakowaniu nawozów mineralnych często spotyka się zapis zawartości podstawowych makroskładników w formie umownej, stosowanej na etykietach: azot jako N, fosfor jako P2O5 (pięciotlenek fosforu) oraz potas jako K2O (tlenek potasu). Oznacza to, że gdy w składzie nawozu widnieje K2O, informacja dotyczy zawartości potasu (wyrażonej w przeliczeniu na tlenek potasu), a więc takiego nawozu nie opisuje się jako "tlenkowego", tylko klasyfikuje według pierwiastka pokarmowego.
Dlaczego poprawna jest odpowiedź: "potasowych"?
Bo litera K jest symbolem chemicznym potasu, a K2O to konwencja zapisu ilości potasu w nawozie. W rezultacie nawozy z deklarowaną zawartością K2O należą do grupy nawozów potasowych (dostarczających potas jako makroskładnik).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- azotowych – nawozy azotowe identyfikuje się poprzez zawartość N, a nie K2O. Mylenie wynika często z tego, że azot jest najczęściej kojarzony z "nawożeniem", ale tu wskazówką jest symbol potasu.
- fosforowych – nawozy fosforowe odnoszą się do fosforu i zwykle spotyka się zapis P2O5, a nie K2O. To typowa pułapka polegająca na pomyleniu dwóch podobnych konwencji tlenkowych.
- wieloskładnikowych – nawozy wieloskładnikowe zawierają co najmniej dwa (często trzy) główne składniki N, P, K. Sam fakt występowania K2O nie przesądza, że nawóz jest wieloskładnikowy; może to być również nawóz jednoskładnikowy potasowy.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj schemat z etykiet NPK: N – azot, P2O5 – fosfor, K2O – potas. Jeśli w treści pojawia się K2O, szukaj odpowiedzi związanej z potasem.