Obciążenie wiatrem w typowych zadaniach obliczeniowych traktuje się jako obciążenie powierzchniowe (często w uproszczeniu równomiernie rozłożone na rozpatrywanej części przegrody). Kluczowe jest jednak nie tylko to, jak rozkłada się wartość obciążenia, ale także w jakim kierunku ono działa.
W modelu statycznym wiatr oddziałuje na przegrodę jako parcie (dociskanie powietrza do powierzchni) albo ssanie (odrywanie/"wysysanie", np. po stronie zawietrznej lub na połaciach dachu). W obu przypadkach przyjmuje się, że wypadkowa od wiatru działa prostopadle do obciążanej powierzchni. Jest to podejście "lokalne": dla ściany pionowej kierunek będzie zasadniczo poziomy, ale już dla połaci dachu skośnego nie jest to czysto poziomy ani pionowy kierunek – nadal jest to prostopadła do tej połaci.
Odpowiedź "oddziaływuje pionowo" jest błędna, bo pionowe obciążenia kojarzą się typowo z ciężarem własnym, obciążeniem użytkowym czy śniegiem, a nie z wiatrem. Odpowiedź "oddziaływuje poziomo" bywa prawdziwa tylko w szczególnym przypadku ściany pionowej i tylko jako skutek uboczny przyjęcia lokalnej prostopadłości; nie jest to reguła ogólna dla wszystkich powierzchni. Odpowiedź "ma kierunek zmienny" opisuje rzeczywistość meteorologiczną, ale w obliczeniach statycznych kierunek oddziaływania na konkretną przegrodę przyjmuje się jako prostopadły (zmieniać się może zwrot: parcie albo ssanie, oraz przypadek obciążenia w różnych kierunkach w analizie).
Dla betoniarza-zbrojarza ta wiedza jest praktyczna: pomaga rozumieć, dlaczego elementy żelbetowe (ściany, stropy, wieńce, rdzenie) muszą przenosić siły od wiatru i jak te siły są przekazywane w konstrukcji.