W praktyce ocena "jakości powietrza" na podstawie zestawu wyników (PM10, PM2.5, SO2, NO2, O3, C6H6) nie polega na uśrednianiu wartości ani na porównywaniu ich z normami rocznymi czy dobowymi. W systemach indeksowych (takich jak Polski Indeks Jakości Powietrza) najpierw wyznacza się kategorie cząstkowe dla każdej substancji na podstawie odpowiednich progów, a następnie przyjmuje się zasadę najgorszego wskaźnika: indeks ogólny jest równy najgorszej (najmniej korzystnej) kategorii spośród wszystkich mierzonych zanieczyszczeń.
Dlatego stwierdzenie "Jakość powietrza jest umiarkowana." jest uzasadnione wtedy, gdy co najmniej jeden z parametrów wpada w kategorię "umiarkowaną", nawet jeśli pozostałe wyglądają "dobrze". To odzwierciedla podejście ostrożnościowe: o ryzyku dla zdrowia decyduje najsłabszy element, a nie średni poziom.
- Odpowiedź "Jakość powietrza jest bardzo dobra." jest błędna, bo wymagałaby, aby wszystkie parametry mieściły się w najniższych zakresach indeksu; pojedyncze pogorszenie któregokolwiek parametru dyskwalifikuje tę kategorię.
- Odpowiedź "Jakość powietrza jest dobra." również jest niezgodna z zasadą najgorszego zanieczyszczenia, jeżeli choć jeden składnik osiąga poziom odpowiadający kategorii gorszej niż "dobra".
- Odpowiedź "Jakość powietrza jest zła." oznaczałaby znacznie bardziej niekorzystne poziomy (kategoria "zła" w indeksie), więc bez wskazania, że któryś parametr osiąga tak wysoki poziom indeksu, nie jest to właściwa interpretacja.
Warto też pamiętać o typowych pułapkach egzaminacyjnych: (1) progi indeksu są krótkookresowe i nie są tym samym co wartości dopuszczalne w przepisach środowiskowych, (2) nie należy "zaokrąglać, aby dopasować" do kategorii, bo przy progach granicznych może to zmienić wynik klasyfikacji.