Odbiór telewizji satelitarnej jest szczególnie podatny na opady śniegu, ponieważ sygnał dociera do abonenta drogą radiową (łącze kosmiczne), a elementy instalacji pracują na zewnątrz budynku. Śnieg może działać na dwa sposoby: mechanicznie (zaleganie na czaszy i na osłonie konwertera) oraz propagacyjnie (dodatkowe straty/tłumienie w torze falowym przy opadach, zwłaszcza gdy śnieg jest mokry).
Gdy czasza lub konwerter są przysypane albo oblodzone, zmienia się skuteczność "zbierania" sygnału oraz rośnie strata w torze. W efekcie maleje zapas poziomu sygnału w stosunku do progu poprawnej demodulacji, co użytkownik widzi jako zacinanie obrazu, pikselizację albo całkowity zanik programu.
- "telewizji kablowej." – w kablówce sygnał jest doprowadzany przewodem (zwykle kablem koncentrycznym lub światłowodem do węzła), więc opady śniegu nie wpływają bezpośrednio na transmisję. Problemy podczas zimy częściej wynikają z uszkodzeń mechanicznych infrastruktury lub złączy, a nie z samego śniegu jako medium tłumiącego.
- "radiowego naziemnego." – odbiór radia naziemnego odbywa się na innych pasmach i z innymi wymaganiami jakościowymi; typowe instalacje są mniej wrażliwe na chwilowe pogorszenia niż łącze satelitarne. Sam śnieg rzadziej powoduje "znaczne" pogorszenie porównywalne z zanikiem DVB-S/S2.
- "telewizyjnego naziemnego." – telewizja naziemna również wykorzystuje fale radiowe i antenę zewnętrzną, ale mechanizm dominujący w tym pytaniu dotyczy szczególnie elementów charakterystycznych dla SAT (czasza i konwerter oraz praca w mikrofalach). W praktyce zaleganie śniegu na czaszy/LNB potrafi szybko zredukować jakość sygnału poniżej progu odbioru.
Wskazówka egzaminacyjna: jeżeli w odpowiedziach występuje "satelitarna" oraz typowe media przewodowe/naziemne, rozważ, czy czynnik atmosferyczny działa głównie na łącze radiowe o wysokiej częstotliwości i na zewnętrzny osprzęt antenowy. To zwykle kieruje do technologii satelitarnej.