Do badania gleby pod kątem zawartości azotu potrzebna jest metoda analityczna, która pozwala wyznaczyć ilość związków azotu w próbce. Klasycznym podejściem w laboratoriach jest metoda Kjeldahla, w której próbkę poddaje się mineralizacji (przekształceniu związków azotu do formy oznaczalnej jako amoniak/amon), następnie prowadzi się destylację i końcowe oznaczenie ilościowe (często miareczkowaniem lub pomiarem po absorpcji).
Dlatego odpowiedź "Analizator azotu Kjeldahla" jest właściwa: jest to urządzenie/zestaw aparaturowy przeznaczony konkretnie do oznaczania azotu w materiałach takich jak gleba, osady czy nawozy, w oparciu o procedurę Kjeldahla.
Pozostałe propozycje nie są najtrafniejsze dla tego celu:
- "Kolorymetr" mierzy intensywność barwy roztworu. Może być używany w oznaczeniach chemicznych, ale sam z siebie nie przesądza o oznaczaniu azotu w glebie. Bez wskazania konkretnej reakcji barwnej i przygotowania próbki nie jest to właściwe "urządzenie do azotu" wprost.
- "Miernik pH" służy do pomiaru odczynu, czyli aktywności jonów wodorowych. pH jest ważnym parametrem glebowym, ale nie informuje bezpośrednio o zawartości azotu (może jedynie pośrednio wpływać na przemiany form azotu).
- "Miernik wilgotności gleby" określa zawartość wody w glebie. To parametr fizyczny, przydatny np. w rolnictwie i rekultywacji, lecz nie jest metodą oznaczania składu chemicznego w zakresie azotu.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą zasadę: jeśli pytanie dotyczy ilości pierwiastka lub związku w próbce stałej, zwykle potrzebna jest metoda chemiczna z etapem przygotowania próbki (rozkład/mineralizacja) oraz aparatura analityczna przypisana do tego oznaczenia. pH i wilgotność to pomiary cech środowiska, a nie zawartości azotu.