Badania mikrobiologiczne mleka służą ocenie liczby i rodzaju drobnoustrojów obecnych w materiale. Kluczowe jest, aby próbka była reprezentatywna dla rzeczywistej sytuacji w mleku, a nie "chemicznie wyjałowiona".
Dlatego czynność "używać środków dezynfekcyjnych" bezpośrednio przed pobraniem jest niepożądana: pozostałości preparatu na strzyku lub w okolicy ujścia kanału strzykowego mogą dostać się do próbki i zadziałać bakteriobójczo/bakteriostatycznie. Skutkiem jest fałszywie zaniżony wynik (mniej bakterii w posiewie lub w zliczaniu), co może prowadzić do błędnych wniosków o jakości mleka.
Pozostałe odpowiedzi opisują elementy prawidłowej procedury preanalitycznej:
- "oczyszczać i myć strzyków" – usunięcie brudu i zanieczyszczeń mechanicznych ogranicza przypadkowe domieszki mikroflory środowiskowej. Mycie wodą z mydłem oraz dokładne osuszenie to typowy etap przygotowania.
- "zdajać pierwszych strug mleka" – pierwsze strugi mogą zawierać więcej drobnoustrojów z kanału strzykowego i z powierzchni ujścia. Ich odrzucenie zmniejsza ryzyko zafałszowania wyniku w stronę zawyżenia.
- "używać sterylnego sprzętu" – jałowy pojemnik i czyste techniki poboru są konieczne, aby nie dodać obcej mikroflory z otoczenia. To chroni wynik przed sztucznym zawyżeniem.
W praktyce warto zapamiętać różnicę celu: higiena doju dąży do ograniczenia zakażeń i skażeń produktu, natomiast pobór do mikrobiologii ma umożliwić pomiar tego, co rzeczywiście jest w mleku. Stąd nacisk na mycie i aseptykę, ale bez bezpośredniego stosowania środków dezynfekcyjnych, które zmieniają liczbę żywych bakterii w próbce.