Odporność włosa na uszkodzenia mechaniczne (np. tarcie, szczotkowanie, stylizacja na gorąco) i chemiczne (np. rozjaśnianie, trwała ondulacja, koloryzacja) zależy głównie od jego budowy. Kluczowe są: średnica włosa, grubość i spójność kory, liczba oraz ułożenie warstw łuski (kutikuli) oraz porowatość, czyli łatwość wnikania substancji do wnętrza włosa.
Włosy azjatyckie mają zazwyczaj najbardziej "zbity" i gruby włókienny rdzeń/korteks oraz relatywnie dużo warstw łuski i niską porowatość. W praktyce oznacza to, że preparaty chemiczne trudniej wnikają w głąb, a sam włos jest bardziej odporny na łamanie i ścieranie. Dlatego często wymagają mocniejszych parametrów zabiegów lub dłuższego czasu działania, aby uzyskać ten sam efekt rozjaśnienia czy skrętu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- Włosy afrykańskie (często mocno skręcone, o innym kształcie przekroju) bywają bardziej narażone na przesuszenie i uszkodzenia, m.in. ze względu na tendencję do wyższej porowatości oraz trudniejszą dystrybucję sebum na długości. Sprężystość skrętu nie jest równoznaczna z najwyższą odpornością na chemię i mechanikę.
- Włosy europejskie są zwykle pośrednie pod względem średnicy i liczby warstw łuski, więc przeciętnie nie będą najbardziej odporne w porównaniu z włosami azjatyckimi.
- Włosy australijskie nie stanowią w fryzjerstwie powszechnie używanej, jednoznacznej kategorii o najwyższej odporności; w praktycznych ujęciach edukacyjnych i salonowych nie są typowo wskazywane jako najbardziej odporne.
Wskazówka egzaminacyjna: nie myl "odporności" z "łatwością rozczesywania". Włosy kręcone mogą łatwiej się plątać (ryzyko uszkodzeń mechanicznych przy czesaniu), ale pytanie dotyczy ogólnej odporności włókna na działanie czynników chemicznych i mechanicznych wynikającej z budowy.