W pojeździe z automatyczną skrzynią biegów wiele elementów przekładni może obracać się, gdy koła napędzane toczą się po jezdni. Podczas holowania silnik zwykle nie pracuje, a więc smarowanie i obieg oleju mogą być niewystarczające (zależnie od konstrukcji). Wymuszone obracanie elementów skrzyni bez właściwego smarowania zwiększa ryzyko przegrzania, zatarcia i uszkodzeń.
Dlatego najbezpieczniejszą zasadą egzaminacyjną jest uniesienie osi napędzanej pojazdu (np. na wózku holowniczym lub przez załadunek tak, by koła napędzane nie toczyły się po drodze). W ten sposób odcina się mechaniczne "napędzanie" skrzyni przez koła i minimalizuje ryzyko uszkodzeń układu przeniesienia napędu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe:
- Odłączyć układ sterowania skrzynią biegów – problemem w holowaniu jest głównie mechaniczne wymuszenie obrotu i warunki smarowania, a nie sterowanie elektroniczne. Samo odłączenie sterowania nie eliminuje ryzyka obracania się elementów przekładni.
- Spuścić olej ze skrzyni biegów – brak oleju nie "chroni" skrzyni; przeciwnie, usuwa medium smarujące i chłodzące. To zwiększa ryzyko uszkodzeń, a dodatkowo jest czynnością niepraktyczną i niebezpieczną w warunkach drogowych.
- Ustawić dźwignię w pozycji D – jest to pozycja do jazdy z napędem, nie do holowania. W wielu konstrukcjach takie ustawienie może dodatkowo sprzyjać niekorzystnym warunkom pracy elementów skrzyni podczas toczenia.
W praktyce serwisowej zawsze należy sprawdzić zalecenia producenta pojazdu, bo dopuszczalne metody, prędkości i dystanse holowania mogą się różnić. Jednak jako zasada ogólna, uniesienie osi napędzanej jest najbezpieczniejszym wyborem.